Aktualności

Dwadzieścia lat od inauguracji Teatru Narodowego po odbudowie

„Noc listopadowa. Sceny dramatyczne” Wyspiańskiego,  reż. Jerzy Grzegorzewski, prem. 19 listopada 1997, Krzysztof Globisz (Wielki Książę Konstanty), Dorota Segda (Joanna). Fot. Wojciech Plewiński

19 listopada 1997 roku odbyła się premiera Nocy listopadowej. Scen dramatycznych Stanisława Wyspiańskiego przygotowana przez Jerzego Grzegorzewskiego. Było to pierwsze przedstawienie zrealizowane w odbudowanym po pożarze Teatrze Narodowym, rozpoczynającym działalność pod dyrekcją artystyczną reżysera spektaklu.

Na zdjęciu: Krzysztof Globisz (Wielki Książę Konstanty) i Dorota Segda (Joanna) w Nocy listopadowej. Scenach dramatycznych Wyspiańskiego w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego. Fot. Wojciech Plewiński / Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego

W Nocy listopadowej Jerzy Grzegorzewski rozwinął – podejmowany w serii jego przedstawień z ubiegłych latwątek rozliczenia Polaków z historią i narodowymi mitami. Krakowskie przedstawienie Grzegorzewskiego: Dziady – dwanaście improwizacji gościło na odbudowanej scenie narodowej już rok wcześniej, 19 listopada 1996 roku.

Noc listopadowa z 1997 roku ze scenografią Andrzeja Kreütz-Majewskiego, muzyką Stanisława Radwana i ponad pięćdziesięcioma aktorami na scenie była monumentalną inscenizacją. W roli Wielkiego Księcia Konstantego wystąpił Krzysztof Globisz, Joannę grała Dorota Segda. Pallas Ateną była Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Nike Napoleonidów – Anna Chodakowska. Piotra Wysockiego grał Mariusz Bonaszewski, Generała Józefa Chłopickiego – Jan Englert, Generała Wincentego Krasińskiego – Daniel Olbrychski. Na scenie oglądaliśmy również Andrzeja Blumenfelda (Gendre), Mariusza Benoit (Makrot), Krzysztofa Gosztyłę (Generał Stanisław Potocki), Jerzego Kamasa (Joachim Lelewel), Wojciecha Malajkata (Młody Gendre), Olgierda Łukaszewicza (Walerian Łukasiński).

Przedstawienie łączyło podniosłość z komizmem, operowy rozmach z elementami poetyckimi. Gorzka, przewrotna analiza polskiej historii, narodowych mitów i zbiorowej świadomości okazała się celna i frapująca. „Czy można sobie wyobrazić wspanialszy spektakl na otwarcie sceny dramatycznej? – pisał  Jacek Cieślak po premierze Nocy listopadowej. – Tak spełniła się wizja teatru widzianego oczami Konrada w >>Wyzwoleniu<<. Teatru ogromnego, będącego realizacją idei Wielkiej Reformy, syntezą sztuk. Teatru, którego Wyspiański był współtwórcą, a którego Grzegorzewski jest kontynuatorem” („Rzeczpospolita” 21.11.1997).

Wkrótce Jerzy Grzegorzewski sformułował koncepcję Teatru Narodowego jako Domu Wyspiańskiego: „Przez stałe wsłuchiwanie się w słowa Wyspiańskiego [dramatopisarza, inscenizatora, malarza i poety, najwybitniejszego artysty polskiego modernizmu], szukamy sposobu wyrażenia jego intencji współczesnym układem przestrzeni scenicznej, współczesnym gestem, współczesnym mówieniem na scenie. (...) Mam tu na myśli sposób, który nie pomija całego doświadczenia sztuki XX wieku, i nie pomija również przemian wrażliwości wynikłych z nowych doświadczeń, jakie było udziałem pokoleń, żyjących po Wyspiańskim, aż do naszych czasów”.  


Korzystając z serwisu internetowego Teatru Narodowego akceptujesz zasady Polityki prywatności oraz wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Plik cookie możesz zablokować za pomocą opcji dostępnych w przeglądarce internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookie, kliknij tutaj